5 lekcji dla PR-owców z Kingsman: The Golden Circle

5 lekcji dla PR-owców z Kingsman: The Golden Circle

Opublikowany

Czy specjaliści public relations mogą nauczyć się czegokolwiek z parodii filmów akcji? Wydaje się, że to pomysł równie absurdalny, jak Kingsman.  Jednak Matthew Vaughn,  między nierealistycznymi scenami pościgów i walki, przemycił kilka rzeczy, które możemy wykorzystać w komunikacji. [brak spoilerów ;)]

Najważniejsza jest grupa docelowa

Kingsman nie jest dla wszystkich. To totalnie przerysowany film, którego konwencja do wielu osób nie przemawia. Autorzy od samego początku dają o tym wyraźnie znać. Już pierwsza scena szalonego pościgu mówi jasno – podoba się? Zapnij pasy i jedziemy. Nie? Możesz wyjść z kina, nikt się nie obrazi.
Nikt z sali jednak nie wychodzi, ponieważ film trafia, już na poziomie komunikacji, trailerów itp., do sprecyzowanej grupy odbiorców, dla których parodiowa konwencja filmów akcji to coś świeżego i atrakcyjnego. Dzięki temu widzowie wiedzą, czego mogą się spodziewać. Nikt nie czuje się oszukany.
To banał, ale naprawdę wielu PR-owców w swojej codziennej orce zapomina, żeby dobrze poznać swoich odbiorców. Nie mamy czasu, aby zrozumieć ich potrzeby i dowiedzieć się, gdzie szukają informacji. A przecież tylko w ten sposób będziemy w stanie dobrać odpowiednie kanały komunikacji, które pozwolą nawiązać z nimi dialog.
Twórcy Kingsman doskonale to rozumieją. Trafiają ze swoimi przekazami do konkretnej grupy odbiorców. Resztę traktują trochę jak miły dodatek.
giphy
Giphy

Nie taki kryzys straszny, jak go malują

Kingsman zostali zrównani z ziemią (dosłownie) już na początku filmu. Nie będzie wielkim spoilerem jeśli powiem, że mimo to udało im się po raz kolejny uratować świat.
Podobnie jest z kryzysami medialnymi. Czasem wydaje się, że sprawa jest z góry przegrana i pozostaje tylko przyjmować kolejne ciosy. Jednak nigdy nie jest tak źle, żeby z kryzysu nie móc wyjść obronną ręką (no prawie ;)). Wystarczy trochę kreatywności, rozsądku, dużo ciężkiej pracy i współpracy z innymi działami w firmie, a można stworzyć strategię, która pomoże rozwiązać każdy problem.
giphy
Giphy

Paweł Tkaczyk ma rację - opowiadaj historie

Opowiadanie historii robi robotę. W Kingsman mamy bohatera, którego codzienna praca „pewnego dnia” zostaje brutalnie przerwana. Powinien rzucić wszystko. Nie chce, ale musi ratować świat.  Po drodze musi także zmierzyć się z mnóstwem przeciwności.
Chociaż akurat w przypadku Kingsman The Golden Circle można się do kilku elementów w strukturze historii przyczepić, to ostatecznie jej świeżość i oryginalność wpisana w standardową koncepcję storytellingu sprawia, że tak dobrze się ten film ogląda.
Spróbujmy to przenieść na nasze działania PR-owe, content marketingowe czy reklamowe. Skorzystajmy z zasad storytellingu przyciągając zainteresowanie naszych odbiorców. Niech informacje prasowe opowiadają historię, a nie komunikują o „nowej fabryce firmy”.
giphy
Giphy

Manners maketh man

Nie ma co ukrywać - to, jak jesteśmy ubrani i wychowani wpływa na nasz wizerunek. Jako specjaliści w tej dziedzinie powinniśmy świecić przykładem. I tutaj PR znacząco różni się od reklamy, która swoim ubiorem powinna wskazywać raczej na kreatywność.  My, PR-owcy, powinniśmy uczyć się od Colina Firtha i Kingsman. Dobrze skrojony garnitur może zdziałać cuda.
giphy
Giphy

Współpracujmy!

Wiele razy słyszę, że korporacyjne działy marketingu nie współpracują z departamentami PR… a agencje PR nie mają kontaktu z agencjami social media obsługującymi tego samego klienta. Każdy sobie rzepkę skrobie.
Kingsman nie daliby rady nas ocalić, gdyby nie wsparcie ich amerykańskich przyjaciół ze Statesman. Chociaż wydaje się to niemożliwe, spróbujmy działać podobnie. Konsultujmy nasze kampanie z marketingiem. Budujmy spójny przekaz, a nie walczmy bez przerwy o budżety. W końcu gramy do jednej bramki i wspólnie budujemy wizerunek naszej firmy/organizacji.

Udostępnij

Powiązane artykuły
Czym w ogóle jest nowoczesny PR?

temu

Coraz częściej mówi się o tym, że klasyczna informacja prasowa to już przeszłość. Dzisiaj już nie komunikujemy się z odbiorcami, tylko opowiadamy historie albo robimy content marketing. Nawet w stopkach niektórych dziennikarzy dumnie widnieje „Content creator” zamiast „Redaktor”.  Coś rzeczywiście się zmienia, a wiele osób zaczęło dzielić public relations na tradycyjny i nowoczesny. Trochę więcej na temat tego drugiego mamy zamiar dowiedzieć się na I Ogólnopolskiej Konferencji Nowoczesnego PR-u, której zostaliśmy patronem medialnym.
Why We Write – czyli o co chodzi z tym blogiem

temu

Wyobraźcie sobie czerwcowy, ciepły wieczór, kilka butelek whisky, The Black Keys w głośnikach. W takich właśnie okolicznościach powstają najlepsze pomysły, a raczej w takich powstają pomysły, które wydają się być najlepsze na świecie. W naszym przypadku jednak jedna z ta
4 lekcje dla PR-owców z filmów Woody Allena

temu

Wiele razy słyszałem, że dobry PR-owiec zna się na wszystkim,  uczy się cały czas i nieustannie szuka inspiracji. Oglądając po raz setny Vicky Cristina Barcelona (tak, tak, Penelope  Cruz) pomyślałem, że jako PR-owiec mogę się dużo nauczyć i zainspirować twórczością Allena. Chciałem się z Wami podzielić czterema najważniejszymi lekcjami. Jednak,jak podkreśla Tomasz Raczek w „Kinopassanie”, filmy wpływają na każdego znas zupełnie inaczej, dlatego pewnie moglibyście wymienić zupełnie inne rzeczy.
Alkohole opowiadają emocjonujące historie, czyli 40-procentowy storytelling.

temu

Whisky, wódka, bourbon – wysokoprocentowe alkohole to stały element życia większości z nas. Ile to razy były początkiem Twojej niezapomnianej przygody, którą później wielokrotnie opowiadałeś znajomym? Alkohole naturalnie wpisują się w większość naszych najśmieszniejszych historii. Tym razem jednak, to one chcą opowiedzieć historię Tobie. I to nie o tym, że powstały w którymś tam roku, założone przez kogoś tam, w mieście jakimś tam. Ich opowieści są pełne emocji, wzruszeń, inspiracji i perfekcji. Jesteś gotowy wysłuchać Jacka, Johnniego i Baczewskiego? To zaczynajmy.

Czym w ogóle jest nowoczesny PR?

Coraz częściej mówi się o tym, że klasyczna informacja prasowa to już przeszłość. Dzisiaj już nie komunikujemy się z odbiorcami, tylko opowiadamy historie albo robimy content marketing. Nawet w stopkach niektórych dziennikarzy dumnie widnieje „Content creator” zamiast „Redaktor”.  Coś rzeczywiście się zmienia, a wiele osób zaczęło dzielić public relations na tradycyjny i nowoczesny. Trochę więcej na temat tego drugiego mamy zamiar dowiedzieć się na I Ogólnopolskiej Konferencji Nowoczesnego PR-u, której zostaliśmy patronem medialnym.