PKO BP wprowadza content marketing do telewizyjnej reklamy i robi to dobrze

PKO BP wprowadza content marketing do telewizyjnej reklamy i robi to dobrze

Opublikowany

Wczoraj w bloku reklamowym TVP1 (od 8:00 do 20:00) mogliśmy oglądać tylko życzenia świąteczne, jakie przygotowali klienci PKO BP w ramach kampanii  „Mini ratka na spełnienie życzeń”. To chyba pierwsza w historii tego typu akcja w polskich mediach, w której content marketing wchodzi w miejsce tradycyjnej reklamy telewizyjnej na tak dużą skalę. Przed emisją pojawiło się jednak sporo krytycznych komentarzy i obaw – jaka będzie jakość filmów? Czy zaangażują  widzów, czy raczej doprowadzą ich do szału?

Na reklamy PKO natknąłem się w leniwą niedzielę oglądając zmagania Kamila Stocha i spółki.  Życzenia wywołały na mojej twarzy olbrzymi uśmiech. Z przyjemnością się ich słuchało, były naturalne, pełne radości. Niektóre zabawne, inne poważniejsze. Obejrzałem kilka takich bloków, a na każdy kolejny niecierpliwie czekałem. Pozwalały poczuć klimat świąt ;)
Doceniam kreatywność i odwagę PKO. Na kilka dni przed Wigilią wolę oglądać życzenia niż reklamy proszków do prania, samochodów czy kredytów „na święta”. PKO BP pokazało, że rzeczywiście jest rodzinnym bankiem. Jednocześnie zaangażowało swoją społeczność w działania reklamowe, dało jej szansę na wystąpienie w telewizji i złożenie wyjątkowych życzeń swoim bliskim.  Akcja w TVP1 idealnie wpisuje się w całą kampanię „Mini ratka na spełnienie życzeń”.  Można zareklamować kredyt na święta, prawie nie mówiąc o kredycie ;) 
Akcja PKO BP to wprowadzenie content marketingu w miejsce tradycyjnej reklamy telewizyjnej. Na taką skalę w Polsce jeszcze tego nie widziałem.  Mamy już seriale telewizyjne tworzone przez marki, np. „Dom pełen zmian” od IKEA, jednak pomysł PKO BP to przełamanie standardów. Oby tak dalej.

Na złość krytykom

Część osób obawiało się, że reklamy będą pełne logotypu PKO BP. Owszem, bank pojawiał się na początku i końcu każdego bloku reklamowego.  Jednak podczas samych życzeń jedyny branding to napis na mikrofonie „bank dobrych życzeń” lub „bank polskich rodzin” (bez logotypu!). Nic zatem nie przeszkadzało w odbiorze kolejnych spotów. Przyznam, że też spodziewałem się, że bank będzie po prostu wszędzie. Na szczęście ekspozycja logotypu była ograniczona – good job!
Obawy dotyczyły także znudzenia powtarzającą się treścią i potencjalnym zdenerwowaniem widzów. To już subiektywne wrażenia, ale nic takiego nie odczułem. Życzenia oglądałem z przyjemnością. Wiele skoków pominąłem, ale żadnych życzeń ;)

Co można było zrobić lepiej?

Muzyka. Podczas pierwszych kilku spotów była przyjemna i wprawiała w świąteczny nastrój. Jednak wykorzystywanie ciągle tego samego motywu sprawiało, że z czasem zaczynała denerwować. A wystarczyło zmienić ją co kilka bloków.
Nie wiem, czy osoby składające życzenia dostały informację, o której będzie emisja z ich udziałem. Mam nadzieję, że tak. Wtedy każdy miałby szanse zebrać całą rodzinę przed telewizorem. Dla konsumentów byłby to dodatkowy, przyjemny element kampanii, a dla PKO BP jeszcze większe dotarcie.
Kampania PKO BP  to coś nowego na polskim rynku. Rozumiem argument, że tak naprawdę może chodzić o dofinansowanie TVP przez inną spółkę skarbu państwa. Jednak, można to było zrobić poprzez standardowe działania reklamowe. Tymczasem, PKO pokusiło się o kreatywne rozwiązanie. Świetna robota i mam nadzieję, że zobaczymy więcej takich akcji!

Udostępnij

Powiązane artykuły
Przez ostatni tydzień video content marketing zalał internet

temu

W ciągu ostatnich kilku dni mogliśmy podziwiać kilka naprawdę wybitnych kampanii content marketingowych, m.in. Twardowsky 2.0, kontynuację projektu Legendy Polskie w wykonaniu Allegro, a GoPro ogłosiło kolejne produkty bazując dalej na swoim świetnym video content marketingu. Obydwie kampanie to nie tylko niesamowite video, ale masa dodatkowego contentu. A do tego dochodzi jeszcze kontynuacja projektu „Rób to, w co wierzysz” Johnnie Walkera razem z nową twarzą kampanii Dawidem Podsiadło. Enjoy!
Jak robić świąteczny content z influencerami? - Casey Neistat style

temu

Casey to jedna z tych gwiazd youtube, która według wielu osób na zawsze zmieniła influencer marketing i video w sieci. To właśnie na jego daily vlogach wzorował się nasz rodzimy Krzysztof Gonciarz. Neistat od dawna współpracuje m.in. z Nike i Samsungiem. Filmy, które zrobił dla tych marek, mają po kilka milionów wyświetleń i były omawiane w największych mediach na świecie. W zeszłym roku w święta świat zachwycił się jego „Human flying drone”. Co wymyślił tym razem?
Co słychać w Content Marketingu w 2018 roku?

temu

Podczas kwietniowego spotkania PR bez krawatów w Warszawie na tapetę wzięliśmy temat content marketingu. Zagadnienie to pojawiło się u nas nie po raz pierwszy. Jakieś 2 lata temu zdecydowaliśmy, że warto przyjrzeć się, jak rozwija się ta dziedzina komunikacji, a był to okres naszej fascynacji Legendami Allegro. Co zmieniło się od tamtej pory?
Czego możemy nauczyć się z kryzysu jednego z najpopularniejszych vlogerów na świecie?

temu

Kryzys Logana Paula związany z publikacją filmu z ciałem samobójcy pokazuje, że YouTube dalej ma poważny problem z weryfikacją contentu na swojej platformie. To kolejny znak dla osób zajmujących się influence marketingiem, że do współpracy z internetowymi twórcami musimy podchodzić strategicznie nie tylko w kontekście komunikacji marki, ale także potencjalnych kryzysów.

Jak robić świąteczny content z influencerami? - Casey Neistat style

Casey to jedna z tych gwiazd youtube, która według wielu osób na zawsze zmieniła influencer marketing i video w sieci. To właśnie na jego daily vlogach wzorował się nasz rodzimy Krzysztof Gonciarz. Neistat od dawna współpracuje m.in. z Nike i Samsungiem. Filmy, które zrobił dla tych marek, mają po kilka milionów wyświetleń i były omawiane w największych mediach na świecie. W zeszłym roku w święta świat zachwycił się jego „Human flying drone”. Co wymyślił tym razem?