4 lekcje dla PR-owców od Woody’ego Allena

4 lekcje dla PR-owców od Woody’ego Allena

wpis w: Felietony | 0

Wiele razy słyszałem, że dobry PR-owiec zna się na wszystkim, uczy się cały czas i nieustannie szuka inspiracji. Oglądając po raz setny Vicky Cristina Barcelona (tak, tak, Penelope Cruz) pomyślałem, że jako PR-owiec mogę się dużo nauczyć z twórczości Allena. Chciałem się z Wami podzielić czterema najważniejszymi rzeczami, których się od niego nauczyłem. Jednak, jak podkreśla Tomasz Raczek w „Kinopassanie”, filmy wpływają na każdego z nas inaczej, dlatego pewnie moglibyście wymienić 4 zupełnie inne lekcje…

#1 Najsłynniejszy neurotyk na świecie

Ludzie uważają, że jestem neurotykiem i myślę, że wynika to z mojego aktorstwa. Przez lata grałem, jak widać umiejętnie, neurotyka, a to jedyna rzecz, którą potrafię jeśli chodzi o aktorstwo i ludzie uwierzyli, że rzeczywiście nim jestem” – powiedział Woody Allen. 

Grając w swoich filmach Allen stworzył charakterystyczną, jedyną w swoim rodzaju postać. Wiele osób uważa, że Woody gra tak naprawdę samego siebie. Czy to prawda? Nie wiem, niestety nie znam Allena osobiście 🙂 Ważniejsze jest jednak to, że mimo że Woody wystąpił w ponad 40 filmach, udało mu się stworzyć spójny wizerunek swojej postaci. Prawdziwy czy nie – kwestia dyskusyjna. Każdy z nas, nieważne ile filmów z udziałem Allena obejrzał, ma w głowie bardzo podobny wizerunek Woody’ego. Nieważne też, czy jest się jego fanem, czy największym krytykiem. Obraz jest spójny.

Podobnie powinno być z Waszymi markami. Spójny, wyrazisty wizerunek w głowach odbiorców, nieważne czy czytali o Was jeden tekst, sto, czy tysiąc. Niech Wasza komunikacja będzie trochę jak Allen, który grając w kryminale, komedii obyczajowej czy romansie, jest zawsze taki sam. 

#2 Rozmawiaj jak Allen

Dialogi to oś każdego filmu Allena. To one rozbawiają wielu widzów do łez, innych wprawiają w osłupienie, a kolejnych zmuszają do refleksji nad życiem, religią, seksem, przyjaźnią, miłością, przemijaniem…

Public relations oparte jest na dialogu. Właśnie dlatego komunikacja, którą prowadzimy z naszymi partnerami i klientami powinna być przynajmniej tak wciągająca, jak dialogi allenowskich bohaterów z Annie Hall.

No dobra… neurotyczny Allen ulega czasem takiej dawce emocji, że przestaje słuchać swoich rozmówców, bredząc bez ładu i składu. Tego robić nam, PR-owcom, nie wolno. Pamiętajmy, że czasem od tego co komunikujemy, dużo ważniejsze jest to, co mówią nam nasi odbiorcy. Słuchajmy ich.

#3 Dialog to nie wszystko – twórz piękny obraz

Nikt tak pięknie nie przedstawia Nowego Jorku jak Woody Allen (Paryż, Rzym i Barcelona też były niczego sobie!). Estetyka w kadrach Allena jest wyjątkowa. Ilu z Was kojarzy jego filmy po miastach, w których je nakręcono? Miasta są nie tylko tłem, ale także jednym z głównych aktorów w jego filmach.

Jako PR-owcy nie możemy zapominać także o formie i obrazie. To one przyciągają uwagę naszych odbiorców. Sprawiają, że zostajemy dostrzeżeni i mamy szansę coś powiedzieć.

Jeśli organizujecie konferencję lub większy event, przygotowujecie video we współpracy z influencerem albo content na wasz kanał, nie zapominajcie, że estetyka, każdy, najmniejszy szczegół, są ważne. Nawet najbardziej interesująca treść, jeśli będzie źle podana, nie zaciekawi nikogo.

#4 Twórczy jak Allen

Woody jest nie tylko reżyserem i scenarzystą, ale także producentem, aktorem, kompozytorem i pisarzem. Sam o sobie mówi, że jest przede wszystkim klarnecistą jazzowym, a reżyserowanie traktuje jak hobby. Mimo to wyreżyserował już niespełna 50 filmów a w większości z nich wystąpił. Ma już ponad 80 lat, a mimo to zdecydował się na stworzenie serialu. Ma w swoim dorobku nie tylko komedie obyczajowe, ale także dramaty, kryminały, filmy krótkometrażowe. Nie wszystkie jego filmy były jednak tak dobre, jak wspomniana już Annie Hall czy Manhattan. Wiele z nich spotkało się z ostrą krytyką. Część z nich przyniosła nawet straty finansowe, a wytwórnie rozwiązywały kontrakty z Allenem.

Pracując w public relations musimy być równie kreatywni i twórczy. Wykorzystywać różne narzędzia i kanały komunikacji. Łączyć ze sobą różne elementy, historie, tak by dotrzeć do naszych odbiorców i zwiększać efektywność naszych działań.

Nie wszystkie nasze informacje prasowe zostaną opublikowane, nie każdy nasz wywiad trafi na okładkę Pulsu Biznesu, i nie każdy test naszego produktu będzie dobrze zrecenzowany przez dziennikarza Esquire. To nie znaczy, że mamy się poddawać. Weźmy przykład z Allena. Po beznadziejnym filmie, kiedy wszyscy (po raz kolejny) ogłaszają jego koniec i życzą mu odejścia na emeryturę, Woody potrafi stworzyć kolejną perełkę i zadziwić filmowy świat.

 

 

Zostaw Komentarz