Dlaczego rok 2016 był dobry, a następny będzie jeszcze lepszy?

wpis w: Felietony | 0

 

Życie, życie jest nowelą” – trudno się nie zgodzić ze słowami wyśpiewanymi przed około dwudziestu laty przez miłośnika bananów, broni i napojów wyskokowych z Elbląga. Cokolwiek miały one znaczyć. Ten wpis nie będzie jednak o Ryszardzie Rynkowskim, który w końcu przyniósł nam trochę uśmiechu zażenowania w czasie kończącego się obrotu Ziemi wokół Słońca. Jaki był rok 2016? I dlaczego był dobry. Oto jest pytanie.

Zamachy terrorystyczne, wybór Trumpa na prezydenta USA, wzrost cen papierosów. Last Christmas w wykonaniu George’a Michaela – same kataklizmy przetoczyły się po naszym globie w 2016 roku. To w skali makro. A w skali mikro? Nasza skala mikro to PR bez krawatów, a przecież im lepiej nam, tym lepiej też Wam. Przecież tak jak piłkarze grają dla kibiców, a nie dla hajsu, tak my robimy spotkania dla Was. Wchodząc w nowy rok i myśląc o tym, co nam przyniesie, wraz z Robertem przewidywaliśmy klasyczny scenariusz – zrobimy kilka eventów, poznamy parę osób, jakoś to będzie. A jak było? Był sztos.

Po pierwsze szybko okazało się, że praca wykonana przez nas jeszcze w poprzednim roku daje rezultaty i promocja naszych eventów jest dużo prostsza i bardziej organiczna. Pisząc te słowa, aż musiałem włączyć jakiś smutny kawałek Avril Lavinge, bo łezka w oku się kręci. Odpalanie każdego kolejnego wydarzenia na FB informującego świat: PR bez krawatów nadchodzi, zamknijcie córki, był dla nas jak małe urodziny. Nie ma większej przyjemności niż ta, którą czujemy, gdy po całym ogromie pracy i zaangażowania, które wkładamy w ten projekt, jaracie się kolejnym spotkaniem, a miejsca rozchodzą się szybciej niż zapisy do żłobków w Warszawie. Nic też tak mocno nie motywuje do pracy jak kolejne udane spotkanie, na które stawiacie się tak licznie!

W 2016 roku nie obyło się bez zmian. Zmieniliśmy miejsce naszych spotkań. Miejsce Chwila jest dla nas idealne. Świetni ludzie, pełne wsparcie, więcej miejsca, scena i w końcu super luźny klimat. Jak tylko dorzucą piwa kraftowe to spokojnie mogę tam zamieszkać. Ponadto do naszego zespołu dołączyła Justyna, która wspiera nas ogólnie w organizacji jak w tworzeniu tego zacnego miejsca naszego uzewnętrzniania się. Dużo się poza tym zmieniło w naszym życiu zawodowym, kupiliśmy sobie nowe telefony, piliśmy dużo whisky i dużo spaliśmy, bo lubimy. Ale to nie są tematy na to miejsce.

Razem z Robertem nie przewidzieliśmy totalnie tego, jak szybko nasza inicjatywa będzie w 2016 roku rosła. Po pierwsze prelegenci, których gościliśmy to absolutna czołówka branżowa. Był u nas Karol Paciorek, Olaf Krynicki – rzecznik Samsunga, Paweł Tkaczyk, Piotr Bucki, Justyna Bakalarska, Łukasz Głombicki z National Geographic, Kamil Rutkowski z Agory, Monika Gorczyca z Content King, Anna Iller, która zapowiadała nowe Legendy Allegro, Łukasz Malczewski i Piotr Jamrogiewicz z przejmującej rynek agencji dfusion (tak pracuję tam i jestem z tego dumny), Magda Szulc z H+K Strategies, Kamil Bolek z LifeTube, Tomasz Sulewski i Anna Kostro odpowiedzialni za akcje influencerskie Orange. Był jeszcze Krzysiek Gonciarz, ale tylko na widowni – nie jest tak łatwo dostać się na scenę 😉

Nie przewidzieliśmy również w ogóle tego, że powstanie nasz blog, a było to świetne posunięcie. Widzimy jak z każdym tygodniem przybywa naszych czytelników. W końcu też zostaliśmy kilkukrotnie poproszeni o eksperckie komentarze. Pokłosiem tego jest nasz artykuł w Marketingu w Praktyce (w styczniu będzie kolejny, więc odkładajcie złotówki od babci) czy wystąpienie w audycji w Radio Kampus.

Największym jednak naszym sukcesem jest Wasze zadowolenie i entuzjazm, który cały czas widzimy. To też dla nas największa nagroda. I choć wciąż nie udało nam się z każdym z Was porozmawiać, a naszych gości/czytelników jest bardzo wielu, to teraz tutaj, kiedy czytasz ten wpis chcemy Ci osobiście podziękować i chcemy wiedzieć, że tylko dzięki temu, że nas wciąż czytasz/przychodzisz na nasze spotkania, ta inicjatywa istnieje i nie mamy zamiaru się zawijać.

I na koniec: dlaczego 2017 rok będzie lepszy? Jednego jesteśmy pewni, nie obniżymy lotów a pomysły mamy ambitne. Co nas czeka? Nie mamy pojęcia, tak samo jak nie wiedzieliśmy rok temu, więc po co bawić się we wróżenie?

Dzięki, że byliście z nami w 2016 roku i mam nadzieję, że będziecie również w 2017 🙂

Podąrzaj Marcin Kuchno:

PR-owiec związany głównie z branżą technologiczną. We współczesnej komunikacji najbardziej ceni marketing wartości i szczerość. Wciąż wierzy w siłę klasycznego PR-u. @kuchnialke

Zostaw Komentarz