Social media ninja – od czego zacząć?

Social media ninja – od czego zacząć?

wpis w: Felietony | 0

Internet w Twoim telefonie jest włączony przez 24h, podobnie jak Facebook? Posiłek zaczynasz od wrzucenia zdjęcia na Instagram? Dostajesz ataku nerwicy, jeśli nie podzielisz się ze znajomymi na Snapchacie, że jesteś w tej chwili na koncercie ulubionego zespołu? Jeśli interesujesz się trendami w mediach społecznościowych, jesteś zawsze online i myślisz o podjęciu pracy ,,w internetach”, ale nie wiesz, z czym to się je, poniższy wywiad z Martyną Borowik, social media managerem w Social Lama, jest właśnie dla Ciebie. Jak się okazuje, sama umiejętność obsługi Fejsa nie wystarcza do zostania social media ninja!

Co jest fajnego w pracy w social mediach? Co wyróżnia tę dziedzinę spośród całej branży PR?

Różnorodność. Każdy Klient to nowy styl komunikacji, nowi odbiorcy, nowe wyzwania. Każdy dzień pracy to dla mnie lekcja i nowe doświadczenie. Praca w social mediach charakteryzuje się przede wszystkim natychmiastowym feedbackiem od odbiorców. To sprawia, że możemy zestawiać swoje wyobrażenia o odbiorcy z tym, jaki jest naprawdę i dopasowywać do niego komunikację. To właśnie odbiorca uczy mnie tej roboty i to jest super!

Jakie są największe plusy i minusy pracy w social mediach?

O plusach już właściwie opowiedziałam w poprzednim pytaniu. Moja praca angażuje moją wyobraźnię, realizuję się kreatywnie i rozmawiam z ludźmi. Czego chcieć więcej?

Co do minusów – praca się właściwie nie kończy. Ciężko przestać o niej myśleć po zamknięciu drzwi biura, obserwatorzy uaktywniają się wieczorami i w weekendy. Trzeba to naprawdę lubić, żeby dać radę.

Przeprowadziłaś w swoim życiu już niejedną rekrutację; co motywuje młodych ludzi do podjęcia pracy w mediach społecznościowych?

Przede wszystkim młodzi ludzie myślą, że skoro mają prywatne konta w social mediach to ta wiedza wystarczy. Tak naprawdę to bardzo trudno spotkać osobę, którą to rzeczywiście kręci. I to właśnie sprawdzam podczas rozmów kwalifikacyjnych. Szukam tego błysku w oku, gdy ktoś opowiada o ulubionej kampanii czy nowych funkcjonalnościach. Najważniejszym aspektem dla mnie jest jednak zadanie praktyczne – to ono pokazuje, czy dana osoba jest kreatywna, czy ma pojęcie o tym jak należy dobierać język do danej grupy docelowej, słowem: czy ,,umie w internety”.

Co poradziłabyś osobom, które dopiero myślą o pracy w mediach społecznościowych? Jak skutecznie wystartować w tej branży?

Sama zaczynałam od praktyk i staży podczas studiów. Wiem oczywiście, że nie każdego na to stać, ale to najlepsza nauka i należy ją właśnie w ten sposób traktować. Za studia przecież nikt nam nie płaci, a tu owszem. Zazwyczaj oczywiście niewiele, ale zawsze. Poza tym polecam dużo czytać, obserwować influencerów i branżę, słowem – być na bieżąco. Nic odkrywczego, a jednak niewielu ludzi to robi.

Jaką najciekawszą akcję przeprowadziłaś w social mediach?

Każde nowe zlecenie jest dla mnie najciekawszą akcją na świecie. Jeżeli przestanie taką być, poszukam innej pracy.

Martyna Borowik – social media manager w agencji Social Lama, wcześniej pracowała w takich agencjach jak: Buzz Media, Next Step czy Tomo Group. Preferuje małe agencje z rodzinną atmosferą niż korporacyjny styl pracy. Obsługiwała zarówno międzynarodowych gigantów, jak i małe przedsiębiorstwa z wielu branż.

Zostaw Komentarz