Po co Wam ten cały PR?

Po co Wam ten cały PR?

wpis w: Felietony | 1

W dzienniczku każdego PR-owca (o ile by taki prowadził) znalazłoby się na pewno kilkadziesiąt wpisów opowiadających o sytuacji, w trakcie której usłyszał pytanie A co to właściwie jest ten PR i po co mi on? Odpowiedzi na to pytanie mogą być tak różne, jak różny potrafi być PR. Jednak z reguły wiedza o tej części komunikacji jest znikoma. Czasem traktowany jest trochę jak taki ubogi krewny reklamy. Dlaczego? Bo ktoś przeczyta to tylko w jakiejś gazecie, bo to nie sprzedaje. A jak jest naprawdę? Czy warto inwestować w PR swojej marki?

Aktywność agencji PR-owych w Polsce postrzegana bywa często jako wysyłanie informacji prasowych, które często giną w bezdennych skrzynkach odbiorczych dziennikarzy, albo publikowane są jedynie na nisko-zasięgowych portalach, które sztucznie rozdmuchują miesięczne raporty agencji.

Oczywiście i takie sytuacje się zdarzają, a PR-owców po macoszemu traktujących swój zawód jest na pewno sporo. Doświadczenie z taką „ekipą” specjalistów może wywrzeć negatywne wrażenie, które pozostanie na stałe. Nikomu tego nie życzymy. Jednak działalność rzetelnej agencji/działu PR-u może zdziałać bardzo dużo dla marki, nie tylko w kwestii budowania wizerunku i relacji z klientami, ale potrafi bezpośrednio wpływać na sprzedaż.

Nie czy, tylko jak PR sprzedaje

Chlebem powszednim PR-owców jest dostarczanie dziennikarzom sprzętu do testów, przekazywanie  informacji dotyczących produktu, a także organizacja wydarzeń i wyjazdów prasowych, podczas których dziennikarze mogą w „sprzyjających” okolicznościach zrecenzować produkty. Wyniki ich testów można przeczytać w recenzjach, które wypełniają całą prasą specjalistyczną i część mainstreamowych pozycji. Testy produktów są ważne dla wyników sprzedaży m.in. w branży motoryzacyjnej czy technologicznej. Jak ważne? Kto nigdy nie sprawdził videorecenzji na YouTube przed kupnem smartfona, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Wystarczy spojrzeć na twarde dane. Średni nakład tygodnika motoryzacyjnego Motor to 195 tysięcy egzemplarzy a Auto Świat 105 tysięcy. W prasie technologicznej CD Action może się pochwalić średnim nakładem w wysokości 120 tysięcy, PC Format 100 tysięcy, a Komputer świat 50 tysięcy. Wszystkie te tygodniki wypełnione są testami samochodów, komputerów, gier, telewizorów, telefonów i wielu innych produktów. 

Jeszcze istotniejsze są recenzje publikowane w sieci. Według badania opracowanego przez Salesforce „2016 Connected Consumer Goods Report” czytanie opinii o produkcie w Internecie jest najpopularniejszym sposobem wyszukiwania informacji o produkcie przed zakupem – taką odpowiedź wskazało 69% respondentów. Jednocześnie, największym zaufaniem w procesie podejmowania decyzji o zakupie cieszą się recenzje produktów dostępne w Internecie. Ufa im 31% ankietowanych.

Natomiast informacjom publikowanym bezpośrednio przez producentów i sprzedawców ufa tylko 12% respondentów (czyżby reklama nie była tak skuteczna?)

Wniosek jest prosty – setki tysięcy Polaków czyta recenzje dziennikarzy i na ich podstawie podejmuje decyzje zakupowe. Cała tajemnica polega na tym, że wszystkie te recenzje to wynik ciężkiej pracy PR-owców, która polega nie tylko na zwykłym rozsyłaniu sprzętu, ale także stworzeniu wokół niego odpowiedniej komunikacji, która potrafi ukierunkować dziennikarzy na zalety recenzowanego sprzętu.

Nie wierzysz? To spróbuj sprzedać swój nowy telefon, samochód czy pralkę bez recenzji w sieci.

„Kupiłem u tego pana z telewizji”

Relacje z mediami to także bardzo dobre narzędzie do budowania eksperckiego wizerunku. W wielu sektorach gospodarki, takich jak finanse i bankowość, jest to bardzo ważna metoda pozyskiwania nowych klientów. Banki czy domy maklerskie, ale także kancelarie prawne pozycjonują swoich pracowników jako ekspertów w wybranych dziedzinach. Publikacja komentarzy, analiz, raportów czy komentowanie bieżących wydarzeń branżowych to narzędzia, które budują wizerunek firmy.

Jeśli ktoś chciałby inwestować na giełdzie, to prędzej założy rachunek inwestycyjny w domu maklerskim, którego przedstawiciela systematycznie widzi w telewizji, a jego przewidywania często się sprawdzają, niż firmie, która takich ekspertów nie posiada.

Public relations stworzony dla małych firm

Wiele osób uważa, że public relations jest tylko dla dużych korporacji, które muszą kreować swój wizerunek i prowadzić własne biuro prasowe. To kolejny mit. PR jest idealnym narzędziem także dla małych i średnich przedsiębiorstw, a także start upów. Takie firmy często nie mają pieniędzy na kosztowne kampanie reklamowe. Mają natomiast często nie tylko ciekawą historię, ale także innowacyjne produkty, o których chętnie opowiedzą media. W ten sposób małe przedsiębiorstwa oraz start upy mogą budować świadomość swojej marki wśród konsumentów, co przekłada się na wzrost sprzedaży, albo pozyskanie nowego inwestora.

Oczywiście sprzedaż to nie jedyne zadanie stawiane przed public relations. O tym jednak opowiemy przy innej okazji 🙂

Jedna odpowiedz

  1. Ciekawe, kiedy PR przestanie być enigmatyczną definicją. Niestety, poza branżą często kojarzy się głównie z polityką i „czarnym PRem”.

Zostaw Komentarz